Pogadanki z etyki zawodowej

Witam! W tym blogu znajdziecie pogadanki o etyce zawodowej, jakie prowadzę dla znajomych. Nie są to wykłady akademickie, a raczej przemyślenia mające na celu zachęcanie do dalszego zgłębiania poruszonych tematów.

04. Świeckość państwa, demokracja i chrześcijaństwo

1. Zdrowe państwo świeckie powinno działać zgodnie z kulturą polityczną, która szanuje wolność, w tym na piewszym miejscu wolność religijną, oraz która korzysta z postępu i demokracji.

2. Demokracja w rozumieniu zachodnim jest demokracją plebiscytarną, tj. wyrażającą się w głosowaniach. Demokracja jest ograniczona, nie może decydować o wszystkim, ponieważ podlega prawom konstytucyjnym i prawom człowieka, które wywożą się z prawa naturalnego. Są to standardy, które podkreślają, że większość nie jest ostatecznym kryterium roztrzygającym o słuszności spraw.

Demokracja to nie tylko możliwość głosowania: to złożona kultura polityczna, która zawiera takie instytucje jak wolność, szacunek dla godności osoby, konkurencję myśli, partie, prawa podmiotowe, niezawisłość sądów.

3. Kiedy usankcjonowane prawo nie spełnia podstawowych wymogów prawa naturalnego, to prawo nie ma wartości jako takie. Dzieje się właśnie tak z prawem do niewolnictwa, przerywania ciąży, czy eutanazji: nie są prawem.

4. Niektórzy promują państwo świeckie jako państwo, w którym działamy, „jakby Boga nie było”. Takie podejście prowadzi do państwa laickiego, antyklerykalnego, nie do państwa świeckiego. Państwo laickie ≠ państwo świeckie. Mało tego, można powiedzieć, że państwo laickie jest państwem głęboko „wyznaniowym”, ponieważ wyznaje, że Boga nie ma (czego nie można udowodnić).

5. Chrześcijaństwo jest pierwszą religią, która jest tylko projektem religijnym — świeckość państwa ma swoje korzenie w chrześcijaństwie (Martin Rhonheimer, profesor filozofii). Wszystkie inne religie — także grecka, rzymska i judaizm — były zarazem projektami politycznymi i prawnymi. Kościół Katolicki jest pierwszy, który nie uzależnia porządku społeczno-politycznego od religii i pism świętych. Ani islam, ani protestantyzm, ani anglikanizm, późniejsze niż katolicyzm, nie promują takiej niezależności.

6. Niezależność państwa od Kościoła nie oznacza, że ten nie może wypowiadać się w kwestiach moralnych. Oznacza to, że Kościół powinien wypowiadać się w kwestiach moralnych z poszanowaniem porządku doczesnego, nie dając nawet wrażenia uzależniania władz od siebie.

7. Istnieje „fundamentalizm demokratyczny” polegający na tym, iż tylko większość ma rację (Rousseau). Zatem opinia mniejszośći jest niesistotna, nie ma legitymacji. To nie prawda, bowiem opinia mniejszości ma taką samą legitymację, jak pozostałe, i może być prawdziwa. Ale „reguły gry” stanowią, że jeżeli chce się, aby opinia stała się prawem, trzeba cieszyć się większością.

8. Jasne idee i przekonania nie są przeszkodą do dialogu. Jedynie z osobą z przekonaniami można mieć interesującą rozmowę. Aby przekonać, trzeba mieć argumenty. Kościół posiada argumenty. Ostatnie dokumenty Urzędu Nauczycielskiego Kościoła są wspaniałe, dlatego że podają argumenty. Np. w kwestii związków osób tej samej płci, czy prawa do życia, podaje argymenty wywozące się z prawa naturalnego.

9. Na osatnim spotkaniu z parlamentarzytami europejskimi (2007) papież Benedykt XVI zaskoczył ich prośbą o trzy rzeczy: o obronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci, obronę instytucji małżeństwa pomiędzy męźczyzną a kobietą oraz o obronę prawa rodziców do wychowania dzieci. I to nie z powodów wiary, lecz jako prawo naturalne.

Skomentuj

*
Udowodnij, że jesteś człowiekiem (nie jesteś skryptem spamerskim). Wpisz słowo-klucz, prezentowane na obrazku.
Anti-Spam Image