09. Praca, pieniądze i szczęście
1. Wprowadzenie: szczęście to coś więcej niż wygrana na loterii.
W lipcu 2006 r. Walijczyk Luke Pittard wygrał 1,6 mln euro na loterii. Potem ożenił się i wyjechał z żoną na Wyspy Kanaryjskie. Ale tak bardzo brakowało mu kolegów z pracy, że po roku wrócił do swojej pracy w lokalnym McDonaldzie za 7,5 euro za godzinę.
Intuicyjnie pojmujemy, że jest związek pomiędzy pracą, pieniędzmi a szczęściem. Natomiast mniej oczywistym jest to, że ten związek nie jest liniowy.
Zacznijmy analizować te zależności, począwszy od zdefiniowania szczęścia.
2. Szczęście jest czymś znacznie więcej niż „pozytywna emocja”, „rozbawienie”, „zadowolenie”. Według Arystotelesa szczęście to działanie zgodnie z naturą (rybki są szczęśliwe pływając, a ptaki latając). Szczęście to posiadanie dobra właściwego zgodnie z naturą, a dla człowieka jako istoty rozumnej, jest nim poznawanie prawdy (akt rozumu) i miłość (akt woli).
Człowiek szuka stałych dóbr; dobra niezgodne z naturą lub ulotne, a potem ich konsekwentna utrata, mogą tylko bardziej go frustrować.
Metafizycznie rzecz biorąc, szukamy dobra, prawdy, piękna (tzw. transcendentalia bytu). Ich stałe posiadanie możemy osiągnąć jedynie w Bogu.
3. Pieniądze nawet nie są dobrem w samym sobie. Są elementem wymiany dóbr. Ale jakie dobra możemy kupić za pieniądze? Czy można kupić takie trwałe dobra jak np. bezwarunkową miłość, wewnętrzny pokój?
4. Według amerykańskiego psychologa Abrahama Maslowa istotą szczęścia jest zaspokojenie potrzeb. Maslow przyjmuje, iż ludzie posiadają następujące
potrzeby:
- potrzeby fizjologiczne (głód, pragnienie, sen),
- potrzebę bezpieczeństwa,
- potrzebę przynależności i miłości,
- potrzebę szacunku,
- potrzebę samorealizacji.
Im wyżej w hierarchii, tym trudniej zaspokoić o zaspokojenie tych potrzeb jedynie za pieniądze.
5. Błędne koło praca-pieniądze-konsumpcja nie prowadzi do szczęścia. Zagubiliśmy coś po drodze. Gdyby takie stwierdzenie było prawdziwe, bylibyśmy przynajmniej dwa razy szczęśliwsi niż po 50 lat temu, a badania pokazują, że poczucie szczęścia w krajach rozwiniętych zmalało!
6. Szczęście wiąże się także - w aspekcie psychologicznym - z oczekiwaniami. Brak spełnienia oczekiwań prowadzi do subiektywnej oceny braku należnego dobra, a w konsekwencji braku szczęścia.
Współczesne społeczeństwo pompuje ciągle w górę nasze oczekiwania - wymarzone obrazy szczęścia. Musimy być piękni, zdrowi i mieć najnowszy model wszystkiego. Bez tego nie ma mowy o możliwości szczęścia. Np. czy pamiętamy gry komputerowe, o których marzyli dzieci 20 lat temu - Pacman, Tetris, Super Mario? A teraz, jakich konsol oczekują od rodziców, aby być „szczęśliwymi”? Jakie samochód lub mieszkanie było naszym marzeniem 15 lat temu, a jakie teraz? Telefony, muzyka, komputery…
7. Oczekiwania mogą być wygórowane względem własnych możliwości lub względem innych uczestników społeczności (przez porównanie).
Pointa do moralności:
-> wygórowane oczekiwania względem własnych możliwości = pycha
-> wygórowane oczekiwania przez porównanie się z innymi = zazdrość
8. Dlaczego pracujemy? Czy tylko dla pieniędzy? Praca per se może być źródłem szczęścia, jeżeli ta praca nosi treść.
Treść pracy ma znaczenie dla szczęścia, ponieważ możemy dostrzegać dobro, do którego ta praca się przyczynia (np. nauczyciel w szkole,
pielęgniarka w szpitalu, policjant).
Propozycje prezentowane przez Unię Europejską w „European Qualifications Framework for Longlife Learning” stawiają jedynie na wiedzę i umiejętności, pomijając takie elementy jak rzetelność zawodowa i integralny rozwój osoby ludzkiej.
9. Oczywiście pieniądze są ważne (Arystoteles podkreślał też rolę zaspokajania potrzeb fizjologicznych - uważał, że by być szczęśliwym, trzeba być dobrze odżywionym). Ale szczęście zależy bardziej od tego, co robimy z pieniędzmi. Prof. Michael Norton z Harvard Business School twierdzi, że pieniądze mogą kupić szczęście…, o ile wydajemy je na innych. Współczesne teorie osoby ciążą ku temu, że szczęście człowieka trzeba definiować przez realizację dobra „drugiego”.
10. Nie można zakładać, że wszyscy wiedzą lepiej, co im daje szczęście. Czasami widać blokowiska, w których może brakuje podstawowych dóbr, ale mają anteny satelitarne i nie przepuszczają żadnego odcinka „Kiepskich”. Czy faktycznie dobrze rozpoznają dóbr dających im szczęście? Szczęście wiąże się także, a może przede wszystkim, z edukacją intelektualną (rozpoznanie prawdziwego dobra) i wolitywną (chcieć podążać za tym dobrem).
11. Szczęście też wiąże się z otoczeniem społecznym i regulacją życia. Tam, gdzie ludzie mogą angażować się więcej w życie polityczne, szanuje się wolność sumienia, etc., ludzie są bardziej szczęśliwi. To samo można powiedzieć odnośnie warunków życia: zdrowia, życia rodzinnego, praktyki religijnej, starzenia się, wartości… Poszanowanie wolności jest konieczne dla szczęścia.
12. Konkluzje:
- szukać dóbr trwałych
- porównać się z samym sobą, tj. z talentami i faktycznymi możliwościami
- ciągle prawdziwe jest paradygmat, że „więcej szczęścia jest w dawaniu niż w braniu”
Literatura:
Fontrodona J., Guillen M., Rodriguez Sedano A., “Getting Back To Why We Work”, IESE Insight (insight.iese.edu, accessed 01.06.2008).
Norton M., “Spending on Happiness”, HBS Working Knowledge (hbswk.hbs.edu, accessed 03.06.2008).
Sison A., “Happiness is not a lottery win”, Mercatornet (www.mercatornet.com, accessed 23.05.2008).
